1 marca 2014
Od Mikasy CD Izayi
- Wybacz ... Wiem , że cię uraziłem i... - Izaya spojrzał na mnie lekko zmieszany .
- Eeee ? Ale wiesz , że Cię uderzyłam , bo miałeś pająka na policzku , prawda ?
- Huh ?
- Wieeesz .... Walentynki mnie jakoś szczególnie nie obchodzą ... - Uśmiechnęłam się przyjaźnie do chłopaka . - Wybacz jeśli cię bolało ... Nie lubię poająków ...
- Jasne ...
- Jakoś odechciało mi się spać ...
- Mi też ..
Usiadłam na ławce przed nami i poklepałam miejsce obok .
- Bardzo boli ? - Zapytałam , gdy Izaya siedział już obok mnie .
- Trochę ...
- Naprawdę , bardzo Cię pzepraszam ...
- Spokojnie . Nic mi nie jest .
Westchnęłam i położyłam głowę na ramieniu chłopaka . Lubiłam to robić . Czułam wtedy jego ciepło .
- Izaya ...
- Tak ?
- Bo wiesz ... Gdy byliśmy u Medusy wspomniałeś coś o fortepianie i .. Hm ... Czymś tam jeszcze ....
- Taa...
- Więc ... O co dokładnie chodziło ?
< Izaya ? Brak weny D: >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz