Alice zapukała do chłopaka. Nieco zmieszana, a ten jej otworzył.
- Ciel, przepraszam. Mam nadzieję, że nie zrozumiałeś mnie źle. Boję się
samej siebie i nie wiem jak mam sobie z tym poradzić. Jednak jesteś dla
mnie bardzo ważny. Nie wybaczyłabym sobie gdybym coś tobie zrobiła -
uśmiechnęła się. Oczy jej się zeszkliły, a łzy powoli zaczęły spływać po
jej rumianych policzkach.
- Nie jesteś mi obojętny - przytuliła się do niego, a on pogłaskał ją po
włosach. Oboje tkwili w swoich objęciach przez dłuższą chwilę.
- Nie płacz, Alice - spojrzał na dziewczynę, a ona
delikatnie się uśmiechnęła.
- Postaram się - spojrzała na Ciela - jesteś dla mnie bardzo ważny. Mało
osób na świecie budzi we mnie takie uczucia - położyła mu głowę na
ramieniu.
<Ciel? :3>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz