- Nie - nagle zasyczałem z bólu .
- Ciel ! Wracamy ! - próbowała znów wciągnąć mnie do gabinetu Medusy ale nic z tego .
- Chodź bo cię tam zaniose !
- No dawaj - mruknąłem .
zrobiła oburzoną minę a ja się tylko śmiałem .
- To nie jest śmieszne !
- Jest , masz taką fajną minę !
- wcale nie - odwróciła się .
- tzw foch ?
Nie odzywała się . Zgasilem światło na korytarzu a ona zaczęła się drzec .
- Ciel ty idioto zapal to światło !
Nic nie mówiłem.
- Ciel do cholery !!!
Za śmiałem się .
- A więc tu jesteś ?!
- Mhm .
- o ty !
Znów cisza
- Ciel ..
Dotknąłem jej plecy i wykrzyknąłem " Bu ! " a ona aż podskoczyla , zapalilem światło nie mogąc powstrzymać się od śmiechu .
- Nienawidzę cię !
Podszedłem do niej i patrzyłem się na jej oburzoną minę i poprawiłem jej włosy, uśmiechnąłem się do niej . Staliśmy blisko siebie ze aż się trochę cofnąłem ale i tak gapiłem się na nią gdy nagle jej oczy zmieniły kolor ..
<Alice>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz