1 lutego 2014

Od Soul'a CD Yuuko

Tak, znowu dałem sie uratować. Znowu dałem się zranić. Co mi jest? Jakiś pech mnie prześladuje od jakiegoś czasu. Ta wielka rana, to przygniecenie przez nwm co nawet. Czułem się jak jeden wielki problem. Pomyślałem o samobójstwie, bo po co ma ktoś taki żyć jak ja którego cza cały czas ratowac? Jestem tylko zbędnym elementem tutaj. I nagle sie obudziłem. Miałem znudzoną minę, jak zazwyczaj. Beż żadnego entuzjazmu, nawet się nie rozglądałem czy ktoś jest w pokoju czy nie. Leżałem wpatrzony w sufit. Znów przyczepiony do szpitalnego łóżka u Medusy z podpiętymi kablami, igłą i czymś tam jeszcze. Nie chciało mi się żyć,  bo po co. Podniosłem kołdrę, bandaże zakrywały całą moja klatkę piersiową znów. - Ahh ta cholerna rana... - powiedziałem pod nosem znów kładąc się i wpatrując w sufit. nie ciekawiło mnie nic. Ani pogoda, ani to czy ktoś jest, czy ktoś coś robi, Nic zupełnie nic. Wszytko było mi obojętne. Chciałem zasnąć, ale tak bez możliwości  znowu otwarcia oczu. Wystawiłem rekę spod kołdry zmieniając ją w ostrze,  i podkładając je to gardła. Nagle wparowała do pokoju Yuuko, spojrzała na mnie wystraszona podbiegła i złapała mnie za rękę. - Co ty robisz?! - spojrzałem na nią kątem oka.
- Nic, nie mam po co już żyć. - odparłem trzymając dalej ostrze pod gardłem, lecz powoli je oddalając.

< Yuuko? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz