Weszłam do miasta. Był ciepły wiosenny ranek, a ludzie śpieszyli się do pracy. Bez problemu wtopiłam się w tłum - w tedy czułam się o wiele, wiele lepiej.
Kilka dni temu usłyszałam o tutejszej akademii dla ludzi takich jak ja - ludzi, którzy mieli nietypową możliwość zmieniania się w broń. Postanowiłam tam dołączyć.
Budynek akademii nie trudno było znaleźć - ogromna budowla przypominająca zamek górująca nad resztą miasta. Ruszyłam pewnie w tamtą stronę.
Nie zajęło mi długo dotarcie do głównych drzwi. Lekko je uchyliłam i spojrzałam do środka. Nikogo nie zauważyłam. Cicho weszłam i zamknęłam za sobą drzwi. Chciałam się szybko odwrócić by ruszyć na poszukiwania tutejszego dyrektora, jednak nagle w kogoś wpadłam. Była to wysoka - jak dla mnie - blondynka o pięknych zielonych oczach. Patrzyła na mnie nieco zdziwiona - zapewne dlatego, że jestem nowa.
- Jak masz na imię? - spytała mnie nagle.
- Misaki Mei - powiedziałam nieco niepewnie.
- Ładnie - odparła blondynka. - Ja jestem Rin Kagamine. Chodzę do klasy drugiej w tutejszej akademii.
- Cóż - wlepiłam wzrok w ziemię. - Ja chcę się spotkać z Dyrektorem i pójść do pierwszej klasy. Mam 15 lat...
- Mogę cię zaprowadzić do dyrka! - powiedziała Rin.
- S-Sądzę, że dam sobie radę sama - powiedziałam niepewnie.
- Daj spokój! Chodź!
Dziewczyna pociągnęła mnie za rękę i razem przemierzałyśmy korytarze akademii.
<Rin?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz