11 lutego 2014
Od Midorii CD Toki'ego
Nastało milczenie. A ja wciąż nie potrafiłam myśleć... Te myśli nie mogły
mi przejść przez głowę. Chciałam teraz zamknąć się w wysokiej wieży. W tej, z którą wiążą się moje wspomnienia. I żeby nikt mnie znalazł. Tym bardziej nie odpowiadało mi towarzystwo Toki'ego i jego pytania. Czy naprawdę jest tak głupi, żeby nie rozumieć?
- Nie mogę odpowiedzieć.
Mruknęłam w końcu, ze zdziwieniem odkrywając, że mój głos jest jakiś inny. Cichy, bardzo cichy, do tego obojętny, pozbawiony jakichkolwiek emocji.
- Coś ci jest. Wiem to, powiedz. - odparł.
- Nic. Zupełnie nic.
- Przestań zaprzeczać, bo naprawdę mogę czytać w twoich myślach.
Przerażona tą perspektywą, zdobyłam się na odpowiedź.
- On jest moim... ojcem - nienawidziłam każdego z tych słów.
- I tak od razu uwierzyłaś? Przecież mógł to powiedzieć tylko dla...
- Nie. Ja wiem. Prawda. Ja wiem...
Nie potrafiłam sklecić zdania. Wypowiadanie czegokolwiek sprawiało mi trudność. Widocznie jednak coś trafiło do jego tępego mózgu, bo już nie pytał więcej. W ten sposób dojechaliśmy pod budynek Akademii.
< Toki? ^~^ >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz