- Rozumiem, cię - powiedziałam.
- Przed chwilą powiedziałaś co innego - zdziwiła się blondynka.
- Nigdy nie miałam najlepszego przyjaciela, ale nie dawno straciłam jedyną siostrę, bliźniaczkę. Czy to nie prawie jak przyjaciel?
- Nie wiem, Mei. Nigdy nie miałam siostry.
Po moich policzkach poleciały łzy.
- A właśnie - zaczęła Rin. - Dlaczego nosisz opaskę na oku? Nie jesteś pierwsza w tej szkole, jednak bardzo mnie to ciekawi.
- Widzisz... - zaczęłam mą historię. - Mając 4 latka w wyniku nowotworu straciłam je. Podczas operacji wsadzenia sztucznego oka przeżyłam śmierć kliniczną, z którą wiąże się moja moc.
- A jaka to moc? - spytała z ciekawością Rin.
- Gdy zdejmę opaskę tym okiem jestem w stanie zobaczyć kto niedługo umrze. Taka osoba w moim mniemaniu jest spowita fioletową mgłą. To informacja dla mnie czy niedługo umrze czy nie.
Odwiązałam sznurek przytrzymujący łatkę, a ta spadła na ziemię. Otworzyłam oboje oczu. Jedno prawdziwe czerwone a drugie sztuczne - zielone.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz