Zamurowalo mnie , zachowywała się nadzwyczaj dziwnie .
- Yy.. Chodź lepiej do pokoju .
wziąłem ja za rękę ( na wszelki wypadek żeby znów nie obudziło się w niej to coś )
Zaczerwieniła się .
- Co ? .. - przyglądałem się - Aaa.. - puściłem rękę . Jej oczy znów zmieniły kolor.
- Ciel , przepraszam ja nie mogę ... - zbliżyła się ale po sekundzie oddaliła i przytuliła się .
- Przepraszam , zapomnij ... O mnie , sprawiam ci tylko kłopoty .- ruszyła.
- Alice .. - złapałem ja za ramię .
- Nauczyłas mnie się śmiać, uśmiechać . Nie wiem kim byłbym bez ciebie teraz - mruknął prawie tak cicho by nikt go nie usłyszał .
- Ciel ..
- Dz-dziękuję ci za to .. - popatrzyłem się na nią .
< Alice weny nie ma ;^; >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz