2 lutego 2014

Od Mi CD Alex

- Właściwie to po co idziemy w stronę łazienki? - zapytałam zdziwiona, gdy stanęłyśmy przed drzwiami.
- Nie wiem - roześmiała się lekko - Tak czy inaczej, trzeba coś zrobić z naszymi pucharkami. Może zwrócimy je do restauracji?
- Nawet o tym nie myśl!
Wkurzyłam się na samą wzmiankę o powrocie.
- Spokojnie Marchewo. Albo, przydadzą się w stołówce. Idziemy?
Z ulgą przyjmując zmianę tematu, w milczeniu skinęłam głową. Wkrótce schodziłyśmy po schodach, ja szłam przodem i doszłam do wniosku, że poproszę o kubek herbaty. To działa na mnie uspokajająco.
Rozmyślając nad tą jakże ważną decyzją, nie zauważyłam, że idę wprost na Ai'a, i wpadłam na niego. Już druga osoba dzisiaj. Wymamrotałam coś pod nosem i poszłyśmy dalej.
- Czemu jesteś jakaś taka... roztargniona? - Alex przerwała milczenie.
- Ehh, tak jakoś... Nieważne - udzieliłam wymijającej odpowiedzi.
Jednocześnie sama siebie zapytałam, co się ze mną dzieje.
< Alex? Nie jesteś sama, ja też nie mam weny ;c >


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz