Yuuko, płakała. A ja dalej się nie odzywałem. Czułem jak coś pękło we mnie, coś co długo było całe. To byłem cały ja. Odmieniłem rekę, po czym się obróciłem i schowałem pod kołdrą. Nie znosiłem patrzeć jak ktoś płacze, a szczególnie gdy bierze na siebie winę. Ale z jednej strony Yuuko miała rację. To była jej wina, gdyby mi mówiła wszystko było by inaczej. Odchyliłem głowę spod kołdry nie obracając się. - Yuuko jesteśmy drużyną, a tym bardziej jestem twoim chłopakiem. - Obróciłem się spoglądając na dzewczynę - A jeśli nie chcesz tego stracić, bądź ze mną szczera. Wiesz że zawsze mogę Ci pomóc. Nie zależnie od sytuacji. Tyle razy prosiłem Cię byś nie działa na własną rękę. To nie ty powinnaś mnie bronić tylko ja ciebię, Zrozum to dziewczyno wreszcie. - Usmiechłem się lekko, Yuuko znów zaczeła płakać przytulając się do mnie. A ja zdałem sobię sprawę, że już nie bede tym samym Soul'em co wcześniej.
< Yuuko? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz