4 lutego 2014

Od Mikasy CD Izayi

- Izaya ... Puść mnie .
- Huh ? - Chłopak biegł dalej .
- On chce mnie ...
- Przestań Mikasa !
- Nie , Izaya . Nie chcę , aby ktoś cierpiał z mojej winy . - Wyrwałam się chłopakowi i o własnych siłach stanęłam na podłodze .
- Mikasa ...
Przytuliłam go i jednym gestem złapałam dłonią jego łopatkę .
- Przepraszam za to co teraz zrobię .
Znów wykonałam kilka gestów tak , że chłopak nie mógł się ruszać , po czym złożyłam na jego ustach delikatny pocałunek .
- Mikasa ! Czekaj ! - Słyszałam , gdy biegłam korytarzem .
Ignorowałam krzyk Izayi . Tak było najlepiej ...
Rozejrzałam się dokładnie .
- Teraz się chowasz ?! - Krzyknęłam . - No chodź !
Nagle obok mnie pojawiła się czarna postać .
- Ktoś tu jest niecierpliwy , hm ? - Usłyszałam zachrypnięty i nieco zdeformowany męski głos .
- Czego chcesz ?
- Ja ? Niczego , ale mój szef ...
- Znów wysyła tu swoje pachołki ?!
- Może ...
Bez zastanowienia skoczyłam na mężczyznę , wbijając w jego bok sztylet , który trzymałam za plecami .Właśnie wtedy poczułam ból w dole klatki .
- Uhu ... Agresja , hm ?
- Spadaj . - Warknęłam .
W moich oczach pojawiły się łzy , gdy dostrzegłam , że zjawa zmieniła się w tak bardzo znaną mi osobę .
- M-Mama ? - Wyszeptałam i zakryłam usta dłonią . - Nie ! Przestań ! Jesteś zwykłym demonem !
- Tak myślisz ? - Tym razem zmienił się mego ojca .
- Nie ... Zostaw ... - Zeszłam z demona i usiadłam pod ścianą . - Zostaw ... - Z moich oczu znów popłynęły łzy .
- Mikasa ! - Usłyszałam w oddali głos Izayi ..
< Izaya ? Masło maślane xd >


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz