Szczerze nawet się nie zdziwiłam . Nie po raz 1 ktoś chce mnie zabić ale jedno pytanie wciąż krąży mi po głowie " Dlaczego ? " . Co ja im do cholery takiego zrobiłam ? Rodzinę powybijałam ? Wytępiłam czy co ? I czemu ... Dyrek ... a zresztą . Nawet jeżeli coś kombinują i tak nigdzie z nią nie pojadę . Zostane tu , nie mogę tak po prostu zostawić soula samego . Gapiłam się moimi pustymi oczami w okno .
- Nie martw się , nigdzie mnie nie zabiorą . - mruknęłam .
- Nie pozwolę na to .
Podeszłam i Przytuliłam się do niego . Ta "ciotka" miała jakieś dziwne zamiary .. Nie mam pojęcia co chciała lub chce ze mną zrobić ale jej się to nie uda . Od dziś ogarnęłam się i zaczynam być w 100% szczera z moim chłopakiem . Te moje wszystkie tajemnice źle wpływały na nas , wprost tragicznie .
- Soul mogę się u ciebie położyć ? Potwornie spać mi się chce a do siebie raczej nie pójdę .
- Tak - uśmiechnął się .
Chciałam zasnąć tylko dlatego by dowiedzieć się czegoś .. I oczywiście się dowiedziałam . Ta kobieta wcale nie jest moją ciotką ! Ona nasłała tamtych .... Czarnych ... Wtedy na moich rodziców . Ale po co ? Co chciała przez to osiągnąć ? I na co jej ja ? Obudziłam się .
- Soul .. Ta kobieta nie jest wcale moją ciotką .
< Soul KC xD >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz