7 lutego 2014

Od Midorii CD David'a

Nie wiedziałam, co dalej robić lub powiedzieć. To było takie... dziwne. Zdałam sobie sprawę, że mamy zupełnie inne charaktery. Zaczęłam zastanawiać się, jak umiejętnie wybrnąć z sytuacji, gdy przemierzaliśmy szkolny dziedziniec. W końcu przemówiłam.
- Gdzie właściwie idziesz? - spytałam, podnosząc wzrok.
- Nie wiem - mruknął patrząc przed siebie.
- Aha. Bo ja idę z Tobą tylko dlatego, że... mam po drodze do ogrodu - wymyśliłam na szybko.
Nie odpowiedział, a ja byłam z siebie dumna. Mogłam dalej iść obok niego, zanim wpadnę na coś lepszego, choć ogród był niedaleko.
Niespodziewanie chłopak przerwał ciszę.
< David? Nie mam weny >_< >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz