~ udajmy że jest 14 luty czyt. " walentynki " .
Jak narnormalniej w świecie chodziłem po Akademii , za Chiny nie łapałem który dzisiaj jest dopóki nie przypomniał mi o tym kalendarz . Nie znam się na takim typie świąt... szukałem w necie jakiejś pomocy , Ahh ja oryginalny .. aż wpadłem na pomysł . Poprosiłem meduse by zajęła czymś Alice ja natomiast poszedłem szukać materiałów. Po chwili już je miałem , zaczęło robić się późno wiec pomyślałem ze czas wszystko ogarnąć. Rozłożyłem koc dodałem jakieś świece i inne tam takie te . Tak jak przypuszczałem dziś była pełnia księżyca . Oznajmiłem medusie że może juz wypuścić Alice. Dziewczyna przyszła zadziwiająco szybko .
- Ciel ?
- Nie miałem innego pomysłu.. - mruknąłem.
< Alice >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz