Odwróciłam głowę w kierunku ostrego hałasu i co ujrzałam ? Mi leżącą na kelnerze z naszymi lodami we włosach !!! Pierwsze co chciałam zrobić to pęknąć ze śmiechu, ale gdy zobaczyłam moje pyszne lody w rudych, długich włosach chciało mi się krzyczeć! Rozejrzałam się po sali - wszyscy patrzyli na marchewę przykutą do ziemi i zdezorientowanego kelnera. Spojrzałam na Mi. Znowu stała się niewidzialna, ale to nawet dobrze. Tyle że nikt na sali oprócz mnie nie wiedział o co chodzi.
- Ej, gdzie jest ta Wiewióra ? - krzyknął jakiś chłopak również zaskoczony zaistniałą sytuacją. Usłyszałam stukot butów który zapewne należał do ofiary lodogedonu ( xD ). Podeszłam do leżącego kelnera i pomogłam mu wstać.
- Bardzo przepraszam. - powiedziałam i podbiegłam do innego kelnera który właśnie niósł kilka wielkich lodowych deserów. Chwyciłam dwa, położyłam na tacy kilka banknotów i wybiegłam. W drzwiach zdążyłam odwrócić się i krzyknąć.
- Sory za kłopoty, lody zabieram, kasę zostawiam - i pobiegłam szukać Mi. Z tego co słyszałam to poszła w prawo.
< Mi ? Naucz mła być przezroczysta >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz