Wybiegłem z budynku a Mi i Sebastian za mną. Wsiadłem do pojazdu i kazałem Sebastianowi natychmiast ruszać. - Toki ty wiesz gdzie to jest? - wypytywała mnie dziewczyna, ściągając kapelusz. Wpatrywałem się w plan budynku, i myślałem co to jest. Świtało mi coś ale nie mogłem dojść do końca. - Mam! -krzyknołem. Mi spojrzała na mnie pytająco. - Wiem gdzie to jest! Ten budynek to stara szkoła w najbardziej zasyfionej części miasta. Ikkeburo. - Odparłem, po czym kazałem Sebastianowi się tam kierować. Siedziałem zdeterminowany wpatrując się w telefon. Mi siedziała spokojnie spoglądając to w okno, a czasem na mnie co robię. Po jakiś pół godzinach byliśmy na miejscu. Wyszliśmy z samochodu, niestety dalej w garniturach. - To tu - Mruknołem, Spoglądając na duży opuszczony budynek. - Nie na widzę takich miejsc.
- Ha! No nie dziwie się, dla takiego jak ty z dobrego domu to wiadome. - odparła Mi, jakby była dumna z tej odpowiedzi. Spojrzałem na nią takim wzrokiem jakbym miał ją zaraz rozszarpać. - Nic o mnie nie wiesz młoda - odparłem oschle - Lepiej chodźmy - Ruszyłem z miejsca, i nagle Mi złapała mnie za rękaw - Czekaj nie mamy planu... - Odparła, spojrzałem na nią przez ramię. - No zresztą, a masz coś? - zapytałem, dziewczyna puściła mnie i zamyśliła się.
< Midorii? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz