- Nie musisz mi odpowiadać na to pytanie - wzruszyła ramionami i spojrzała na niego:
- Wiesz co? Ja raczej nie potrzebuję plastra, czy innego badziewia. Nic
mi się nie stało, tylko policzek mnie trochę boli - pomasowała sobie
obolała część ciała.
- W sumie racja, nie miałabyś go gdzie przykleić.
- Mhm - pokręciła głową - przepraszam, że sprawiam ci tyle problemów.
Muszę się nareszcie ogarnąć, od zawsze przyciagam kłopoty - zaśmiała się
cicho.
- Zauważyłem - spojrzał na nią i po chwili odwrócił wzrok.
- Jeżeli ni masz ochoty na przebywanie w moim towarzystwie to powiedz.
Pójdę sobie, bo nic dobrego nie robię - podrapała się po głowie i
uśmiechnęła niewinnie. Po chwili obróciła się i ruszyła przed siebie.
Pod nosem zaczęła nucić sobie melodykę, była to ta, którą nuciłą jej
ukochana niania. Nagle ucichła i oparła się o ścianę, była przerażona.
Jej psychika była niestabilna, zaczęła krzyczeć, bo jej oczom ukazały
się najróżniejsze wzory, które zostały stworzone przez jej wyobraźnie.
Przeraźliwie pokręciła głową i osunęła się po ścianie.
- P-pomocy - wyszeptała.
< Ciel xd >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz