27 stycznia 2014

Od Toki'ego CD Midorii

Spojrzałem na dziewczynę która wyszła. Wściekłem się wstałem i zaczołem wszystko demolować wokoło. Wpadłem w szał, nie obchodził mnie ojciec tylko siostra, siostra na której mi najbardziej zależało. Nie wiedziałem co robić, czy mam do nich biec by ich ostrzec. A jak jest już zapuźno? i ich dorwał juz? Najgorsze przyszyło mi na myśl. Wyszedłem z pokoju z takim trzaskiem że każdy z pierwszego piętra otworzył drzwi aż z ciekawości co się dzieje. Podszedłem do Mi która stała w oknie trzymając się za kraty.
- Nie ma co się ukrywać z łzami - wyszedłem z cienia z miną  jakby mnie z krzyża ściągali. MI odwróciła oczy do mnie, miała łzy prawda. Ale nie zamierzałem nikogo pocieszać, jedynym moim celem teraz było uratowanie siostry.
- Toki zresztą masz racje...- otarła łzy chociaż nadal sie trzęsła.
- Musze uratować siostrę. - odparłem inaczej niż wcześniej. Mój głos stał się poważny i groźny, byłem nadal wściekły i walnołem pięścią w ścianę.

< Mi? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz