30 stycznia 2014

Od Alice CD Ciel'a

Alice czuła silne wyrzuty sumienia, czuła się winna i nie było jej z tym dobrze.
- Mogłeś tego nie robić, to ja bym tu leżała zamiast ciebie. Żywa lub martwa, ale to nie jest ważne - pogłaskał go po włosach i uśmiechnęła się.
- Bardzo cię boli? Jak tak to gdzie? Potrzebujesz czegoś? Mogę coś d...
-Siedź cicho błagam, nie jazgocz jak katarynka - przerwał jej.
- Już, już. Przepraszam - ukłoniła się lekko - pójdę po coś do pokoju i zaraz wrócę, uno momento - pomachała mu i wybiegła z pomieszczenia. Wbiegła do swojego pokoju jak torpeda. Stoja tam - niechlujnie rozrzucone plecaki i walizki dziewczyny. Była zbyt leniwa, by się rozpakować. Rzuciła się do największej walizki, z której wyciągnęła największego królika. Miała ich pełno, ale tego zdecydowanie darzyłą największą sympatią. Przytuliła go do siebie mocno i biorąc pod pachę, wybiegła z pokoju prawie się przewracając. Długo nie zajęło jej dotarcie do gabinetu pielęgniarki. Weszła do niego ostrożnie, ale bieg nieco ją zmęczył, więc oddychała dosyć szybko, była zdyszana.
- Mam coś dla ciebie - kucnęła przy łóżku Ciela, by patrzeć mu równo w oczy - proszę - wyciągnęła przed siebie pluszaka.
- Może on poprawi ci humor - uśmiechnęła się uroczo - nazywa się Momo, sama go uszyłam, to mój ulubiony.

<Ciel? C:>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz