31 stycznia 2014

Od Midorii CD Toki'ego


- Naprawdę..? - westchnęłam.
Nie chciałam robić czegokolwiek z moimi włosami.
- Tak, no chyba że chcesz, żeby cię rozpoznali.
W głębi duszy przyznałam mu rację. W końcu na tym polegał plan.
- Tylko ja nie mam pojęcia, co... - odburknęłam.
- Może je zetniemy? - powiedział Toki z szyderczym uśmieszkiem.
- Nawet o tym nie myśl! - wykrzyknęłam wkurzona.
- Albo... już wiem. Włożysz je pod kapelusz.
- Będę wyglądać jeszcze gorzej niż teraz. - zaprotestowałam.
- A masz jakiś inny pomysł?
- No, nie mam,,, - przyznałam.
- Właśnie.
Toki podszedł do najbliższego stojaka z kapeluszami, wybrał największy i mi podał, a ja wepchnęłam pod niego włosy.
Zaczął się śmiać.
- Przestań. - warknęłam.
- Przynajmniej teraz wydajesz się wyższa... Zaczekaj.
Schylił się i odgarnął z mojej twarzy wystający kosmyk.
- No, a więc teraz musimy włamać się do najbardziej strzeżonego budynku w kraju. Twój ojciec chyba nie będzie zadowolony. - powiedziałam nie zwracając uwagi na to co zrobił i zaśmiałam się.
< Toki? Dzisiaj ja też nie mam weny, coś wolno to idzie ;-; >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz