27 stycznia 2014

Od Alice CD Ciel'a

Alice spała niespokojnie. Cały czas się wierciła, mamrotała coś pod nosem. Śniły jej się koszmary, które dręczyły ją każdej nocy. Bała chodzić się spać. Wiedziała, że schizofrenia to choroba ciężka i okropna, jednak nie chodziła do psychologa. Wierzyła, że poradzi sobie sama z tym przypadkiem. Nic bardziej mylnego, potrzebowała wsparcia, a czuła się samotnie.
Po dłuższym czasie Alice otworzyła oczy, nie wiedziała gdzie jest, ale ujrzała Ciela śpiącego na siedząco w fotelu. Westchnęła głeboko i zdjęła marynarkę, bo było jej gorąco. Usiadła po turecku i rozejrzała się po ponieszczeniu. Była lekko oszołomiona i nie wiedziała o co chodzi.
- Ciel mnie tu chyba przyniósł - wyszeptała sama do siebie - jest kochany - uśmiechnęła się.
Nie chciała budzić chłopaka, więc podniosła się po cichu i usiadła na podłodze.
- Nudzi mi się - wymruczała znurzona, długo czasu nie upłynęło, a zasnęła ponownie, tym razem na podłodze. Podłoga wręcz tonęła w jej jasnych włosach. Tym razem podczas snu nic się nie działo.
<Ciel? ;3>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz