30 stycznia 2014

Od Midorii CD Toki'ego


Na tym urwała się rozmowa, a ja nie miałam najmniejszego pomysłu, co ze sobą począć. Przynajmniej Toki zachował dość rozumu, jeśli w ogóle miał jakiś rozum, i poszedł do pokoju. Nie żebym się o niego martwiła, ale chciałam dokonać zemsty. I pragnęłam tym razem zrobić to z kimś, bo jednak pozostawała we mnie odrobina strachu. Do czego oczywiście nikomu się nie przyznawałam. Nie wiedziałam więc, co takiego wypada mi uczynić. W końcu doszłam do wniosku, że najlepiej jest myśleć z kubkiem gorącej herbaty w ręku. Zeszłam po napój do stołówki nikogo nie napotykając, po czym pobiegłam do pokoju, siadając na kanapie.
Wtedy właśnie przyszedł mi do głowy plan. Niedopracowany co prawda, ale miałam już jakąś podstawę.
Udałam się w stronę pokoju Tokiego i nieśmiało zapukałam.
- Wymyśliłeś już coś? - spytałam, gdy otworzył drzwi.
- Nie... - odburknął zrezygnowany.
- To dobrze! - powiedziałam wesoło.
- Co? Jak dobrze?
- Bo tak się składa, że ja mam plan.
- Ahh. Naprawdę bardzo ciekawe. - mruknął bez entuzjazmu.
- Nie chcesz już uratować siostry? - zdziwiłam się słysząc jego ton.
- Chcę, tylko wątpię, że taki ktoś jak ty potrafi logicznie myśleć.
Chciałam od razu mu przywalić, ale powstrzymałam się i zamiast tego powiedziałam dumnie:
- Cóż, w takim razie idę sama.
Odwróciłam się nie czekając na odpowiedź.
- Mi! Zaczekaj! Pójdę z tobą. - zawołał tak, jak się spodziewałam.
- No dobrze. Zakładam, że uwięził ją gdzieś w okolicach Tokio, bo pewnie tam mieszka. Najpierw jednak musimy pozbierać dowody. W tym celu przedrzemy się do parlamentu, przebrani za urzędników. Chyba wiesz jak tam dojechać?
Przedstawiłam mu swój plan. Chciałam powiedzieć coś jeszcze, ale zawahałam się i urwałam.
< Toki? Mam wenę, nie zepsuj tego *-* >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz