- Ahhh nie! nigdzie nie pójdziesz beze mnie. Jesteś władającym, be ze mnie ani rusz. - zaśmiałem się. Yuuko zrobiła oburzoną minę. - Tak samo jak z tym pająkiem sama sobie poradziłaś - Kontynuowałem zaczynając się śmiać. Yuuko spojrzała na mnie z oburzeniem i uderzyła mnie w bark. Zaśmiałem się
- I tak pójdę - odparła z oburzeniem jak nigdy. Ja już po prostu tarzałem się ze śmiechu już. W końcu doszliśmy na stołówkę. Po pchnołem drzwi i weszliśmy. Stołówka była pełna ludu, jak zawsze o tej porze. Usiedliśmy na drugim końcu sali, pod oknem. Yuuko dalej miała oburzoną minę, a ja z śmiechu już zaczynałem płakać.
- Pff ale śmieszne Soul
- hhah no tak, dobra juz koniec heh co bierzemy na obiad? - zapytałem dalej oburzonej dziewczyny.
< Yuuko? krótkie bo weny nima ;-; >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz