Przyszłem do niej bo nie mogłem znieść tego co ona o mnie myśli .. Tak się składa że akurat czytam w myślach..
- Byłem chorowitym dzieckiem, przez co rzadko bywałem na przyjęciach i
innych eventach, co sprawiło, że wstydze się obcych. Spędzałem dużo
czasu z rodzicami, do których byłem bardzo przywiązany. Byłem także
pogodnym dzieckiem, tak jak każdy w tamtym wieku lubiłem się bawić z
rówieśnikami . Niestety, to wszystko zostało mi zabrane wraz z pożarem
posiadłości, w którym straciłem rodziców i dziedzictwo. Zostałem
porwany, maltretowany i miałem zostać złożony w ofierze . - powiedziałem oschle po czym odwróciłem się i dodałem :
- Odizolowana księżniczka ? A to dobre . Płaczesz z powodu głupiego kota i mnie nazywasz tym czymś skoro nawet nic o mnie nie wiesz ? Ty weź się dziewczyno ogarnij .. Chamski ? Kapryśny ? Nie mówię że nie , ale postaraj się trochę mnie zrozumieć . Chociaż widzę że nie dasz rady , idź się lepiej zajmij pochówkiem twego kotka .. - mruknąłem i zamknąłem głośno drzwi .
< Rin >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz