28 stycznia 2014

Od Midorii Cd Davida

Nie dał mi nawet dojść do słowa, a ja nie chciałam tego tak zostawić. Podjęłam więc desperacką próbę zwrócenia na siebie uwagi i szybko dogoniłam go, nim zdążył wyjść ze szkoły.
-Zaczekaj! -zawołałam.
-O co chodzi?
-Dokąd idziesz? -spytałam.
-To już nie powinno Cię interesować -odpowiedział spokojnie.
-A czy czasem nie masz właśnie lekcji? - wpatrywałam się w niego natarczywie, lecz nie odwrócił wzroku ku mojemu poirytowaniu.
Zadałam pytanie zupełnie bez sensu, bo miałam do nauki raczej lekceważący stosunek i nie obchodziło mnie życie innych, ale chciałam przeciągnąć rozmowę - i tak nie miałam nic lepszego do roboty.
< David? c: >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz