Namyśliłam się trochę, zanim udzieliłam odpowiedzi.
-Ale lody? Teraz? Przecież jest zima -sprostowałam.
-W zimę lepiej jest jeść zimne pokarmy, żeby nie doznać szoku termicznego.
-No dobrze. Chodźmy. -zgodziłam się niechętnie.
-Znam dosyć dobrą kawiarnię, to niedaleko stąd.
-W takim razie prowadź!
Poszłyśmy korytarzem, aż do wyjścia. Przekroczyłyśmy próg szkoły. Nie zapowiadało się nic niespodziewanego. Po drodze bawiłam się włosami od niechcenia. Nagle usłyszałyśmy wołanie.
-Nie powinnyście czasem być na lekcjach?!
Z okna wychylił się dyrektor, spoglądając na nas złowrogo.
< Alex? ^c^ >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz