30 stycznia 2014

Od Mikasy CD Izaya

Mętlik - To słowo opisywało co działo się wtedy w mojej głowie . Dlaczego on musiał powiedzieć to w takim momencie ?! Dlaczego nie mógł zaczekać ?! Dlaczego ... Dla innych wyrażanie uczuć było czymś prostym i naturalnym , a w moim przypadku czymś cholernie trudnym ?!
Uśmiechnęłam się pod nosem i schowałam nos we włosy chłopaka , wdychając zapach jego perfum . Dłońmi objęłam jego plecy .
Pierwszy raz od dawna czułam się tak bezpiecznie . Izaya działał na mnie bardzo kojąco ... Doszło to do mnie niedawno , ale gdy go po raz pierwszy spotkałam zachowywałam się inaczej niż zwykle . Byłam , na swój sposób , wesoła ... Mogłabym nawet powiedzieć radosna ...
Chciałam trwać tak już na zawsze ... Ale nagle poczułam okropny ból w dolnej części brzucha . Zwinęłam się w pół .
- Mikasa ? - Izaya spojrzał na mnie niepewnie . - Wszystko gra ?
Skinęłam lekko głową i podniosłam dłoń , którą przed chwilą trzymałam na obolałym brzuchu . Ujrzałam na niej krew . Coś tu nie grało ... Spuściłam wzrok i dostrzegłam czerwoną planę na swojej koszulce . Podniosłam lekko materiał . Rana ... Ale jak ? Nic wcześniej nie czułam . To był sem ? Raczej nie ... Czułam ból ...
Izaya spojrzał na mnie , a ja wiedziałam już co się stało ...
Wcześniej , gdy walczyłam z tym mordercą musiał mnie lekko zranić . Nie poczułam tego przez adrenalinę , która w moim przypadku zadziałała niczym morfina . Później , gdy chodziłam i biegałam rana się powiększyła , a gdy emocje opadły zaczęłam czuć ból .
Opadłam na tors chłopaka, a moja głowa wylądowała na jego ramieniu .
- Ja Ciebie też . - Wyszeptałam , a zaraz potem ujrzałam ciemność ...

< Izaya ? Więcej niż 1500 znaków o.o >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz