Gdy tylko to usłyszałam te ostatnie słowa zalała mnie fala jakiegoś ciepła , szczęścia ? O nie Yuuko ! Obudź się teraz nie na to pora -,- ! Udało mi się zanieść Soul'a Do Medusy .
- Jejku ! Co się stało ?!
- Powiem ci potem , na razie to ty go ratuj !
Wzieła go podłączyła do niego jakieś tam nie wiem co .. Wiem jedno , puls był .
- Ratuj go Medusa ratuj ! - krzyczałam z łzami w oczach .
- Uspokój się !
- Nie !
Byłyśmy obie tak zdenerwowane że zaczęłyśmy krzyczeć .
- Yuuko nie krzycz !
- To ty nie krzycz ! - teraz to ja ryczałam .
Widziałam krew , wszędzie krew . Myślałam że zemdleję ..
- NO MOŻE TAK DAJ MU JAKIŚ PLASTER ?
Chwila czy ja powiedziałam plaster .. ? Genialna ja , plaster na wielkie rany yhym .. Fajnie .
- PLASTER ?!
- OJ NO COKOLWIEK BO MI SIĘ WYKRWAWI !
- ... Tobie sie wykrwawi ?
- Co ? Eee ja nic takiego nie powiedziałam .
Zawinęła na niego mnóstwo bandaży i kontrolowała puls .
- Kiedy on się obudzi ? - pytałam z nadzieją w oczach .
- Nie wiem Yuuko ... On się mocno wykrwawił .
- CO CHCESZ PRZEZ TO POWIEDZIEĆ ?!
Popatrzyła na mnie smutno ..
- CHYBA SOBIE ZE MNIE JAJA ROBISZ ?!!!!!!!!!!!!!
- Yuuko uspokój się !
- JAK JA MAM SIĘ DO CHOLERY USPOKOIĆ TY MI POWIEDZ ?! - z tych nerwów wzięłam doniczkę z kwiatem i rzuciłam ją na Ziemię .
- Yuuko ...
Zaczęłam ryczeć , bardzo .
Nagle nie było pulsu .
- KURDE MEDUSA ! - popatrzyłam z przerażeniem na Medusę wyciągającą to czym się ratuje nie mam pojęcia jak to się nazywa ..
- SPOKOJNIE .
- TY ZAMIERZASZ GO KOPAĆ PRĄDEM ?!
- W KONCU CHCESZ ZEBY ZYL ?!
- NO PEWNIE ŻE CHCĘ !
- WIĘC NIE MARUDŹ .
To było tragiczne , minuta pracy a nadal nic ..Chwyciłam się za twarz z przerażeniem patrząc na Soula .
Podeszłam do okna i otworzyłam drzwi .
- YUUKO NIE ROB NIC GLUPIEGO DO CHOLERY . NIE CHCE MI SIE JESZCZE CIEBIE RATOWAĆ .
- Nie będziesz musiała - mruknęłam .
Puls wrócił .
- Zamknij to okno , udało się .
Posłusznie zamknęłam okno i podeszłam do Soul'a . Usiadłam na krześle . Po około 30 min wpatrywania się w nieprzytomnego chłopaka , teraz ja usnęłam .
< Soul xd >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz