Nie wiedziałem dlaczego tak nagle otworzyłem się przed dziewczyną , tak jakoś wyszło . Zdziwiło mnie jednak to że przyszła i mnie przytuliła ja tylko stałem jak ten słup i gapiłem się w ścianę z niedowierzaniem .
- Yy przepraszam , zapomniałam .. Przestrzeń osobista .
Nic mówiłem nic wciąż gapiąc się w ścianę .
- Nie bądź taki i chociaż coś powiedz - mruknęła .
- Coooś .
- Dlaczego wciąż gapisz się w tą ścianę ? - uśmiechała się .
- Nie wiem .
Nagle na korytarzu usłyszeliśmy dźwięk . Jakby był tu ktoś , ktoś nie proszony .. Otworzyłem drzwi i zobaczyłem jakiegoś faceta z nożem który chciał kierować go w stronę Alice .
- Schowaj się - mruknąłem .
- Ciel...
- Schowaj mówię !
Posłusznie się schowała w głąb pokoju . Zmieniłem rękę w ostrze od kosy i usłyszałem śmiech .
- Doprawdy ? Co mi chcesz zrobić ?
Nie odpowiedziałem a on ruszył na mnie , odchyliłem się i wbiłem mu ostrze w ramię które zaczęło krwawić.
- Ciel ! - nagle wyszła .
- Chowaj się Alice .
- Nie !
Facet gdy tylko zobaczył Alice ruszył na nią , dziewczyna tylko zamknęła oczy ..
- Alice ! - szybko podbiegłem do niej i osłoniłem ją . Z moich pleców zaczęła wydobywać się po chwili krew .
- Jezu , Ciel ..
Ledwo co wstałem , wściekły podszedłem do mężczyzny i odciąłem mu głowę po czym padłem na kolana.
< Alice >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz