Po 2 dniach spędzonych w gabinecie Medusy Soul mógł w końcu wyjść. Musiał odrobić zaległości ale ja nie dawałam mu spokoju . Wparowałam do niego bez pukania .
- Chooodź na dwór .
- Nie teraz Yuuko .
Zrobiłam wkurzoną minę .
- NIE MARUDŹ MÓWIĘ.
Podałam mu kurtkę .
- Na dwór ?
- Tak .
- Ale jest -15 stopni a ty przecież nie znosisz zimna .
- Szczegóły .
Pociągnęłam go za rękę w stronę drzwi a gdy znaleźliśmy się na dworze natychmiast rzuciłam w niego śnieżką .
- O ty ...
Nagle on ulepił wielką kulę śniegu i biegł z nią prosto na mnie a ja zaczęłam uciekać .
- Nie dorwiesz mnie !
- No zobaczymy .
Gdy nagle opadłam na kolana . Znów ten ból w brzuchu . Dlaczego musi być codziennie ? Od tamtej chwili minęło tyle czasu .. Dlaczego ?
- Yuuko !
- Nie nic . Ja , ja tak mam . - uśmiechnęłam się .
< soul ? XD <33 >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz