26 stycznia 2014

Od Alice CD Ciel'a

Pielęgniarka powiedziała, że to drobna ranka i nic poważnego. Przykleiła plaster i po sprawie. Alice długo myslała, czy powinna znaleźć Ciela. Wygrały jej uczucia, a nie rozum. Była współczesną marzycielką, powinna urodzić się w romantyzmie, to piękna i odpowiednia dla niej epoka. Poszła w stronę pokoju Ciela i zapukała cicho, przywitała się, gdy jej otworzył.
- Chciałam tylko powiedzieć byś się nie przejmował. To tylko małe draśnięcie, nic poważnego. - Uśmiechnęła się, a on przytaknął.
- To ja już pójdę - uśmiechnęła się serdecznie i zrobiła w tył zwrot, ale los chciał, by potknęla się o własne nogi. Przewróciła się na ziemię, jak zwykle twarzą do podłogi. Stęknęła cicho i poprawiła spódnicę, bo była zbyt krótka, by zasłaniać tę część odzieży w takiej pozyci. Momentalnie zrobiła się cała czerwona.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz