- Nie pozwole by znowu stała Ci się krzywda Yuuko - odparłem spoglądając na dziewczyne spod ramienia.
- Ahh Soul ale..
- Nie bez żadnych ale, powiedziałem już zostań tutaj, nie chce by ten koleś znowu Ci coś zrobił... - odparłem wychodząc z pokoju. Ruszyłem do ogrodu, bo na ogród rozciągały się okna akademika. Podszedłem pod okna i studiowałem teren. Jak mógł skoczyć i dokąd się udac. Podszedłem do ściany budynku i spojrzałem w górę, apotem na dół spoglądając na ślady na śniegu. ujrzałem nagle coś czarnego podniosłem to, był to urywek materiału. Odwróciłem go był urwany napis ''lub Umieraj'' chyba druga część jakiegoś zdania. Stałem tak i nagle ktoś mnie uderzył w głowę. Upadłem i spojrzałem do góry. Był to czarny gościu z peleryną. Nie miał twarzy, znaczy miał ją przykryta kapturem. Wstałem szybko Zmieniając moją rękę w ostrze. Zamaskowany zaśmiał się szyderczo, gdy spojrzałem na reke zobaczyłem krew. Gościu mi rozcioł głowę z tyłu ale trudno nie dam się tak łatwo. Rzuciłem się na niego, lecz on odskoczył waląc mnie czymś w plecy. Upadłem znów, i podniosłem się. Kurde kim on jest? - myślałem w myślach cały czas.
- Jak to jest wiedźma, nie dam rady bez władającego. Nawet jak jestem Death. Ahh trudno muszę dać radę! - myśli mi sie mnożyły co robić. Znowu rzuciłem się na postać udało mi się ją zranić w ramię. Ona upadła, usłyszałem krzyki. Była to Yuuko z okna, nie usłyszałem dokładnie co chciała , byłem zajęty zignorowałem ją. Puki postać leżała rzuciłem się na nią wbijając jej ostrze w brzuch. Zadarła się piskliwym głosem. Odrzuciła mnie z jej brzucha i ramienia tryskała porządnie krew. Ledwo co wstałem a rzuciła sie na mnie rozcinając mi klatę w poprzek. Upadłem na zimną ziemie pokrytą śniegiem. Z mojej klatki piersiowej sączyła powoli się krew coraz mocniej i szybciej wstałem. Szybko rzucając się na postać i wbijając jej ostrze przeszywając jej ciało. Po czym zrobiłem szybki ruch rozcinając ja w połowie. Z znikającego ciała wyłoniła sie czerwona dusza, w tym momencie upadłem na ziemię. Widziałem tylko Yuuko która nagle znalazła się na de mną. Dała moją głowe na kolana i spojrzała na klatkę piersiową z której tryskało coraz więcej krwi
- Soul! - zaczeła ryczeć. Dałem swoją ręke na jej policzek.
- Yuuko... - odparłem cichym i słabym głosem.
- Soul zaraz Cię zaniosę do Medusy i wszystko będzie dobrze na pewno!
- Yuuko jesteś cała...prawda?- odpowiadałem cichym i coraz słabszym głosem.
- Tak! Soul czekaj zaraz - Podniosła mnie biorąc na ramię.
- Yuuko...bo ja...ja...Cię.. - próbowałem wydusić z siebię ale powoli oczy mi sie zamykały.
- Soul co?! nie zamykaj oczu Soul! - krzyczała idąc szybko Yuuko do pokoju Medusy, bylismy juz akurat w akademii na schodach na ostatnie piętro. Dzięki Yuuko i jej mocy.
- Yuuko...Bo ja... - próbowałem ale nie mogłem...powoli dochodziliśmy do pokoju.
- Soul!
- Bo ja Cię Kocham... - odparłem jednym tchem po czym obraz mi się urwał i zamkłem oczy. Wiedziałem tylko że jesteśmy blisko pokoju Medusy...
< Yuuko? xd>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz