-No bo... ten tego... -jąkałam się.
Właściwie to sama nie wiem, czemu go zawołałam. Może chciałam z nim dłużej porozmawiać? Zaraz. Ja. Porozmawiać. W dodatku z takim kimś jak on. Mi, opanuj się, co z tobą?
-Tak? -spytał głośno i tak jakoś władczo, co wcale nie dodało mi odwagi.
Przestąpiłam z nogi na nogę, bawiąc się włosami. Miał na mnie jakiś dziwny wpływ. Nie chciałam jednak okazać co czuję, więc spojrzałam mu w oczy i zauważyłam, że ma tęczówki w innych kolorach.
-Twoje oczy -podjęłam -Mają inne kolory.
-To się nazywa heterochromia. Za to Twoje wyglądają całkiem ładnie.
Znowu ten szyderczy uśmieszek.
-Nie mów tak do mnie. -zaprzeczyłam.
Chciałam się cofnąć, ale nogi odmawiały mi posłuszeństwa.
< Toki? Nie stawiaj mnie w takich sytuacjach ^^ >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz