Bo ... Ja ... Eh , już nic . - Odeszłam kilka kroków .
- Jesteś pewna ? - Yhm... - Okey . - Chłopak podszedł do mnie . - Too .. Idziemy gdzieś ? Właśnie w tym momencie rzuciłam w niego ścieżką . - Ej ! Za co !? - A tak jakoś . - Wystawiłam język i szybko schowałam się za drzewem . - Pff ... Zerkając na niego zauważyłam , że ulepił śnieżkę . - Ups ... - Zachichotałam . - Odwdzięczę się ... - Jasne , jasne ... Nagle , przed bramą akademii , dostrzegłem jakiegoś mężczyznę . - Dziwne ... - Mruknęłam pod nosem . - Co jest ? - Izaya staną obok mnie . - Um ... Nic ... < Izaya ? U mnie też T.T > |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz