25 stycznia 2014

Od Izayi CD Mikasy


Co chwilę patrzyłem na Mikasę - martwiłem się, że rozchoruje się na dobre. Dzisiaj rano miała niezłą chrypę. Wolałbym by nic jej nie było. Gdy tylko Mikasa spojrzała na mnie odwróciłem wzrok i spojrzałem na nauczyciela, który coś tam tłumaczył.

Zadzwonił wielki dzwon na wieży; lekcje się skończyły. Wstałem poszedłem do wyjścia, ale nie poszedłem dalej do akademików jak inni. Zaczekałem na Mikasę. Gdy wyszła złapałem ją za rękę.
- Poczekaj... Kurtkę mam w pokoju - powiedziała dziewczyna spoglądając na mnie.
- Nie oto mi chodzi - powiedziałem kręcąc głową. - Mikasa... Martwię się o ciebie. Twoja chrypa ani trochę się nie polepszyła. Idź do Medusy; niech cię zbada.
- Martwisz się o mnie? - zdziwiła się dziewczyna.
Skinąłem głową.
- Mogę pójść z tobą jeżeli chcesz.
<Mikasa? ^^>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz