Zaśmiałam się w duchu, gdy dziewczyna złapała powietrze ponad moją głową... Pewnie wiedziała już, że jestem niska, ale najwidoczniej nie spodziewała się że ma do czynienia z tak drobną osóbką.
To właściwy moment, zdecydowałam, i opuściłam otaczające mnie bariery ujawniając się.
-Jak ty...? -zapytała tonem pełnym niedowierzania.
-Bo tak potrafię. I... nie są to żadne sztuczki. Dla jasności -odparłam bardzo dumna z siebie.
-Co tu robisz?
-Tak jakby idę do swojego pokoju. Mam już dosyć, więc wybacz.
Energicznie wyminęłam ją, idąc dalej.
-Zaczekaj..! -zawołała nagle.
-Co takiego? Mam nadzieję, że coś ważnego.
-Spokojnie... Idziesz w złą stronę. Tam znajdują się pokoje chłopaków.
-Skąd wiesz? Zakładam, że jesteś nowa, sądząc po zachowaniu -podkreśliłam ostatnie słowo.
Dziewczyna wskazała drogowskaz.
-Przydałoby Ci się trochę bystrości -mruknęła spokojnie.
-Nie próbuj nawet kwestionować moich umiejętności -odpowiedziałam, wzburzona. Jednocześnie szybko zmieniłam kierunek.
< Alex >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz