- Dobra ... Nie wiem jak Wy , ale ja idę spać ... - Przeciągnęłam cię .
- Jest dopiero 19 ... - Soul spojrzał na mnie ze zdziwieniem .
- Chodzę spać wcześniej ... - Wystawiłam język . - Dobra ... Kolorowych snów .
- Dobranoc . - Izaya spojrzał w moją stronę .
Ruszyłam szybkim krokiem w stronę budynku i już po kilku minutach byłam w swoim pokoju .
Zgarnęłam z szafki piżamę i ruszyłam do łazienki .
~*~
Koło godziny 20 leżałam już w łóżku .
Po krótkim podsumowaniu dnia zasnęłam .
Niestety co chwilę budziły mnie koszmary ... W końcu postanowiłam się przewietrzyć . Wstałam , nałożyłam buty i w koszuli nocnej wyszłam do ogrodu .
Łapczywie wdychałam zimne powietrze , a śnieg okrył moje nogi aż po kostki .
Westchnęłam ciężko i rozejrzałam się .
Moim oczom ukazała się znajoma sylwetka .
- Izaya ? - Przymrużyłam lekko oczy .
< Izaya ? Odpisałam, bo nie mogłam dłużej czekać xd >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz