Westchnęłam cicho i spojrzałam na chłopaka .
- Um ... Coś się stało ?
- Nic . - Wyjrzałam przez okno .
- Jesteś pew...
- Tak ! - Przerwałam mu .
- To robi się denerwujące ...
- A Ty robisz się nudny .. - Zeskoczyłam zwinnie z parapetu i sięgnęłam do kieszeni kurtki , po czym wyjęłam z niej lizaka .
- Ja nudny ?! Śmieszne ... - Chłopak wydął policzki .
- Tsa ... - Odwinęłam lizaka z papierka i wsadziłam go do ust .
- Nie mówi się z pełną buzią ...
- Spadaj . - Odeszłam kilka kroków , zerkając na korkową tablicę .
- Ej ! Czekaj !
- Na co ? - Stanęłam , lecz nie odwróciłam się do niego .
- Um .. No ... Chciałem poga...
- Nie mam ochoty . - Tak ... Znów mu przerwałam ...
- PRZESTAŃ JUŻ !
- To Ty przestań być taki nudny ....
< Izaya ? ;O; Znów muszę przepraszać >.< Tym razem za to , że takie krótkie , ale moja wena niestety uciekła w las ;c >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz