- TY KRETYNIE ! - Wykrzyknęłam i szybko zdjęłam z szyi czerwony szalik , po czym zaczęłam go wycierać .
- J-ja nie chciałem ... Zaraz przyniosę chusteczki ... - Kelner pomagał mi si wytrzeć .
- Radzę zrobić to szybko ! - Zmierzyłam go zimnym spojrzeniem .
- S-spokojnie ... - Soul wręcz dławił się śmiechem i zaczął klepać mnie po plecach .
- Zamknij się . - Warknęłam i złapałam go za dłoń , po czym wykręciłam ją dość mocno .
- Ała ! To nie ja Cię przecież pobrudziłem !
- Ale ... Ty się śmiejesz ! - Spojrzałam na swoją brudną bluzkę i przewróciłam oczami . - Super ...
- Możesz już mnie puścić ... ? Boli ..
- A tak .. Jasne .. - Puściłam chłopaka i zajęłam się dalszym oczyszczaniem ubrań .
- Proszę ... Chusteczki ... - Kelner podał mi całe pudełko .
- Dzięki ... A teraz znikaj mi z oczu . - Warknęłam przez zęby , powstrzymując się przed uderzeniem tego niezdarnego faceta ...
< Soul ? Nie ... Dzięki >.< >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz